Mioty


 30.06.2011

Dziś miałem bardzo intensywny dzień. Moja Pańcia zabrała mnie w jakieś obce miejsce gdzie robiono ze mną jakieś dziwne rzeczy, podobno miało to na celu sprawdzenie jakim jestem szczeniakiem i jaki mogę być w przyszłości, jakie mam predyspozycje.  Jakaś pani bliżej mi nieznana (potem się poznaliśmy Pani Agnieszka Orłowska ze szkoły dla psów Alteri) robiła ze mną ćwiczenia, które miały na celu określenie mojego charakterku - nazywa się to testami dla szczeniąt wg Volharda.

Testy osobowościowe Volharda, określają temperament i potencjał posłuszeństwa, chęć współpracy z człowiekiem, typ odruchów obronnych, tendencję do dominacji oraz wrażliwość na bodźce wzrokowe, dźwiękowe i dotyk. Pozwala to pomóc przyszłym właścicielom wybrać odpowiedniego szczeniaczka dla nich.

Zdjęcia

Poznałem też wujka Jaśka Tu Pilnuje z pańcią Krysią, ależ on wielki chłop! Ja też taki będę – już nie długo. Chciałem sie z nim nawet troszkę pobawić ale on nie był zbytnio chętny, powiedział że jak podrosnę to się wtedy pobawimy i poganiamy, oczywiście nie bałem się go nic a nic. Taki jestem dzielny zuch!

Zdjęcia

Później moja Pańcia zabrała mnie znowu w jakieś inne obce miejsce (parking i market Bonarka), gdzie poznawałem nowe otoczenie, nowe zapachy i hałasy, zdziwiły mnie otwierające się drzwi do których jak się podchodziło to same się otwierały (odsuwały) i zamykały, dziwna posadzka jakaś taka śliska, po której nie bardzo wiedziałem jak chodzić, nie widziałem wcześniej takiej, schody, które same jechały na górę i na dół, tu już z pomocą Pańci na nie wszedłem, no bo nie wiedziałem jak mam to zrobić, żeby mi łapek nie przycięło. Ludzie chodzili w tą i spowrotem z takim czymś dziwnym na kółkach co się tłukło jak wjeżdżało na te schody i z nich zjeżdżało- to były wózki sklepowe na zakupy – teraz już wiem.

Potem wsiedliśmy do jakiegoś dziwnego pomieszczenia, które też samo jeździło w górę i w dół i mogłem przez przekszloną szybę obserwować całą galerię – nazywa się to winda. Byłem dzielny tu już nie obawiałem się wejść, było ciekawie i interesująco. Pospacerowaliśmy jeszcze chwilkę po tej galeri wśród ludzi i wózkow sklepowych i pełen wrażeń dnia dzisiejszego ze spokojem pojechałem do domku do mamusi.


 22.06.2011

Dziś Pańcia zabrała mnie i moją mamę do Przedszkola – do tego samego gdzie chodzą jej dzieci, była też Pani weterynarz i opowiadała dzieciom o swoim zawodzie, ja byłem jako model ;D, dzieci bardzo się cieszyły że ich odwiedziliśmy i mogły mnie pogłaskać w nagrodę za to, że grzecznie słuchały.

Potem Pańcia z moją mamą pokazała dzieciom jak się szkoli psa takiego jak my.


 20.06.2011

Dzisiaj byłem w dziwnym miejscu gdzie pachniało psami i innymi zwierzętami to było Centrum Weterynaryjne Animus  i tam……

Pierwszy raz wbili mi igłę – nie bolało nic a nic nawet się nie zorientowałem jak zostałem zaszczepiony. Juhu jestem dzielny!! Pan doktor weterynarz mnie pochwalił za to. I powiedział, że jestem dzielnym pacjentem.


19.06.2011

Dziś Pańcia zabrała mnie, mamę Beze i swoich dwóch urwisków (do pomocy) na przejażdżkę, żebym mógł poznać nowe rzeczy i sytuacje, których jeszcze nie widziałem i nie przeżyłem, żebym później jak będę już większy nie wystraszył się  i nie bał. Żebym się oswoił z nowymi sytuacjami.

Byłem na dworcu autobusowym i zajezdni tramwajowej, gdzie było głośno i pełno ludzi i każdy szedł w swoją stronę ale jak mnie zobaczyli to nie mogli się oprzeć żeby mnie nie pogłaskać. Dawałem się głaskać no bo dlaczego by nie, takiego cuda w domu napewno nie mają ;D. Pani wzięła mnie nawet na przejażdżkę tramwajem, troszke się bałem jak to ruszyło ale szybko się przyzwyczaiłem, chciałbym się jeszcze raz przejechać, pewnie będzie taka okazja jeszcze.

Oglądałem wystawy sklepowe przez szyby, ale nie było nic ciekawego dla mnie. Potem poszliśmy pod hipermarket i tam przyglądałem się jak ludzie wchodzą i wychodzą i niektórzy przystawali żeby mnie pogłaskać.

                        Tu w tramwaju trochę nie wyraźne zdjęcie

Po tych wszystkich rewelacjach pojechaliśmy do tatusia Eddiego i jego rodzinki. Ależ było fajnie, wszyscy sie ze mną bawili i cieszyli że do nich przyjechaliśmy. Tatuś Eddie też się bardzo cieszył, mamusia i tatuś fajnie się bawili razem ja tez próbowałem do nich dołączyć ale oni byli szybsi i mi ciągle uciekali, mamę podgryzalem za nogi żeby mi nie uciekała ale nie słuchała mnie…. tylko z tatą biegali i szaleli.

zdjęcia


 13.06.2011

A ja rosnę i rosnę i nie długo przerosnę ……….

zdjęcia z pierwszej połowy czerwca znajdują się w albumie poniżej, zapraszam do oglądania moich poczynań:

https://picasaweb.google.com/115952239508154926452/EddieJuniorZ


 22.05.2011

Tego pięknego słonecznego dnia odwiedził mnie tatuś Eddie Pałacowe Piękności ze swoją połową rodzinki, zdjęcia z tej wizyty oraz inne majowe znajdują się tu:

https://picasaweb.google.com/115952239508154926452/EddieMajowy


 19.05.2011




                                                                                                                                                                                                             


  17.05.2011

Od kilku dni Pańcia Dorota coś ze mną co dzień majstruje, przechyla mnie, łaskocze pod łapkami i różne takie dziwne rzeczy ze mną wyczynia, to się podobno nazywa wczesna stymulacja neurologiczna. Ma mi to pomóc w dorosłym życiu, uodpornić na stres i takie tam.

Bo wczesno rozwojowy stres w umiarkowanej formie jest potrzebny dla polepszenia zarówno fizjologicznego jak i psychologicznego funkcjonowania zwierzęcia w życiu dorosłym. By polepszyć odporność i funkcjonowanie psów.

Wnikliwe obserwacje potwierdziły, że istnieje specyficzny okres między trzecim a szesnastym dniem życia szczenięcia, w którym neurologiczna stymulacja pozwala na osiągnięcie optymalnych rezultatów. W tym właśnie czasie – między 3 a 16 dniem życia – następuje gwałtowny rozwój układu nerwowego i dlatego w tym okresie pewne bodźce mają duży wpływ i szczególne znaczenie dla dalszego rozwoju.

Program Bio Sensor zaleca 5 prostych ćwiczeń stymulujących przeprowadzanych raz dziennie między 3 a 16 dniem życia szczeniąt. Serię ćwiczeń należy przeprowadzać po kolei z każdym szczeniakiem z osobna.

1. Stymulacja dotykowa między opuszkami palców.

Trzymając szczeniaczka na plecach w jednej dłoni, drugą ręką zaopatrzoną w patyczek z bawełną do czyszczenia uszu, delikatnie dotykamy opuszki palców każdej łapki psa i przestrzeni między opuszkami. Nie jest konieczne by szczeniak dawał sygnały, że czuje nasz dotyk. Czas stymulacji 3-5 sekund.

                                                                                                                                                                    
 2. Unoszenie głowy.

Trzymając szczeniaczka w dłoniach – jedną dłonią obejmujemy tułów, drugą podtrzymujemy pupę – zmieniamy jego pozycję tak by był skierowany głową go góry. Czas stymulacji 3-5 sekund.

                                                                                                                                                                                                                3. Opuszczanie głowy

Trzymając szczeniaczka pewnie obiema rękami odwracamy go „do góry nogami”, tak, by jego głowa skierowana była pionowo w dół. Czas stymulacji 3-5 sekund.

4. Pozycja grzbietowa.

Trzymając dalej szczeniaczka obracamy go poziomo na plecy, tak, że jego grzbiet spoczywa na naszych dłoniach, a nos skierowany jest do góry. Nie ma znaczenia jak zachowuje się szczeniak, nawet jeśli próbuje zasnąć. Czas stymulacji 3-5 sekund.

5. Stymulacja termiczna.

Kładziemy szczenię łapkami w dół na wilgotny ręcznik, który wcześniej wkładamy do lodówki na co najmniej 5 minut. Nie powstrzymujemy szczeniaczka przed pełzaniem i poruszaniem się. Czas stymulacji 3-5 sekund.

                                                                                                                                                                                                          Powyższe ćwiczenia pozwalają doświadczyć szczeniakowi stymulacji jakie w naturalnych warunkach nie mają miejsca w tak wczesnym okresie życia. Ich zadaniem jest wcześniejsze pobudzenie układu nerwowego, które skutkuje w przyszłości lepszymi osiągnięciami i szybszym rozwojem zwierzęcia. Wczesno rozwojowa neurologiczna stymulacja nie zastępuje rzecz jasna zabaw ze szczeniakami oraz doświadczeń socjalizacji tak z psami jak i z ludźmi.

Należy pamiętać, że serię ćwiczeń stymulujących wykonujemy tylko raz dziennie. Nie wolno też przedłużać czasu ich trwania, pamiętając, że nadmierna stymulacja może przynieść efekt przeciwny do oczekiwanego i poczynić więcej szkód niż korzyści.

Korzyści ze stymulacji

Zaobserwowano następujące korzyści jakie daje wczesno rozwojowa stymulacja neurologiczna:

  1. Poprawa funkcjonowania naczyń serca
  2. Wzmocnienie układu krążenia.
  3. Wzmocnienie gruczołów wydzielających adrenalinę.
  4. Zwiększona odporność na stres
  5. Większa odporność na choroby.

W testach uczenia się, poddane wczesnej stymulacji szczenięta okazały się bardziej aktywne i eksplorujące niż ich współbracia nie poddani stymulacji. W próbach rozwiązywania prostych problemów jak przejście przez labirynt nie stymulowane szczeniaki były niespokojne, krańcowo pobudzone i robiły więcej błędów. Szczenięta poddane stymulacji były bardziej spokojne, łatwiej i szybciej uczyły się przechodzić przez labirynt i nie wykazywały objawów stresu.


 

16.05.2011

Dziś mija mi tydzień odkąd jestem na tym świecie. Na razie jeszcze nic nie widzę i nie słyszę ale za to czuję, czuję np. mamusię kiedy jest przy mnie, a jak jej nie ma to się czasem denerwuję i sobie tak pokwękuję popiskuję, wtedy ona mnie słyszy i przybiega do mnie, przytula mnie mocno, całuje, liże i daje mi mleczko, które tak uwielbiam. Rosnę dzięki niemu jak na drożdżach (tak mówi Pańcia Dorota) i jestem już sporym grubaskiem.

Ważę 1415 g – od urodzenia już prawie kilogram przybrałem – nieźle no nie? Ale cycuszki mamy z mleczkiem mam na wyłączność – to dlatego tak przybieram na wadzę i rosnę.


                                                                                                                                                                                                                                                                                                               


 09.05.2011

Jestem już, jestem blond chłopcem, przyszedłem na świat w dniu 09. 05. 2011r o godz. 16:45 z wagą wyjściową 520g.

Dostąpiłem zaszczytu noszenia imienia po ukochanym i wspaniałym tatusiu Eddiem Pałacowe Piękności i nadali mi imię Eddie Junior Z Krakowskiego Wzgórza.

Oto ja w całej swej okazałości i krasie:

zapraszam na podstronę Szczenięta